Czarnookie dzieci, (ang. black eyed kids) to legenda która ujrzała światło dzienne po raz pierwszy w roku 1998, kiedy to dziennikarz Brian Bethel opowiedział na internetowej grupie dyskusyjnej o spotkaniu z dwoma niezwykle pewnymi siebie i elokwentnymi dziećmi, które starały się namówić go na podwiezienie ich jego samochodem.
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! stroggo81717 02 Jan 2010 18:46 6141 #61 02 Jan 2010 18:46 User removed account User removed account User removed account #61 02 Jan 2010 18:46 Jaki słodki Dodano po 12 [sekundy]: Jaka* #62 02 Jan 2010 18:47 karolark karolark Level 42 #62 02 Jan 2010 18:47 Madrik wrote: wrote: Koty ? Ja nie przepadam, ale mój pies bardzo Mój też... Tylko mój bardziej brązowy... Aczkolwiek teraz mój boksio ma do kotków stosunek raczej zaczepny. Póki kotek ucieka, to jest w centrum zainteresowania. Jak przestaje, to już nie ma zabawy i mój Rocky takiego olewa. Ale miałem wcześniej bokserkę. Była niesamowicie cięta na koty. Żadnemu nie przepuściła i drapanie po nosie traktowała jak rozwrywkę. A jak wpędziła kota na drzewo to trzeba ją było ciągnikiem odciągać, bo sama odeszła dopiero jak kot sama spadł... Osobiście lubię i psy i koty, z tym że psy są bardziej komunikatywne. Koty są zdecydowanie bardziej samolubne, co jest wygodne dla wielu, bo nie trzeba się dla kota wysilać. Jak mu dasz śmietany i rybkę, a potem podrapiesz za uchem, to możesz spadać, byle byś piasek wcześniej w kuwecie wymienił. Potem kot się kładzie tam, gdzie mu ciepło i wygodnie, a ludzie myślą, że tak ich koty lubią, że się kładą w ich ulubionym fotelu. A z pieskiem trzeba jednak jakiś kontakt utrzymać i poświęcać mu sporą część uwagi. KOTY RZADZA No i zaczela sie wojna kocio psia ( sam mialem dobermana - piekne psy tylko przez psycholi maja zla opinie ) co do kotow to jest typowe zdanie osoby ktora nigdy go niemiala polecam obserwacje tajskiego lub syjamy - sa wyjatkowo kominikatywne #63 02 Jan 2010 18:48 anonim3339 anonim3339 Level 18 #63 02 Jan 2010 18:48 A ja nie mam kotka... mam siebie... z jakimś Dell'em na twarzy bo tak jest "słitaśnie" #64 02 Jan 2010 20:17 Madrik Madrik moderator of Robotics #64 02 Jan 2010 20:17 Kolego Karolark... Miałem w swoim życiu 6 psów, ok 160 rybek, 3 żółwie i Jakieś 18 kotów. I nadal mam takie zdanie jak w/w. Po pierwszych 3 kotach, klapki zaczynają się otwierać i w każdej puszystej kulce dostrzegasz przyczajonego tygrysa - cynika #65 02 Jan 2010 20:24 User removed account User removed account User removed account #65 02 Jan 2010 20:24 Kotem się nie pochwalę, ale psem owszem. #66 02 Jan 2010 22:51 Ash Ketchum Ash Ketchum Level 27 #66 02 Jan 2010 22:51 Gość wrote: Awatar powinien w pewnym stopniu oddawać zainteresowania czy też stan umysłu i przekonania właściciela, a więc może osoby te maja w głowie kota. To w takim razie co ja mam? #67 02 Jan 2010 23:48 Makro1993 Makro1993 Level 26 #67 02 Jan 2010 23:48 Hodujesz osobnika z gatunku PisHąCyCh TaK #68 03 Jan 2010 12:44 inkognito09 inkognito09 Level 29 #68 03 Jan 2010 12:44 Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Koty to co najwyżej na ciastka, albo sos się nadają, a nie awatar ;P #69 03 Jan 2010 13:31 Futrzaczek Futrzaczek Admin of Retro group #69 03 Jan 2010 13:31 inkognito09 wrote: Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Piękny chomik. Czym karmisz? #70 03 Jan 2010 13:36 karolark karolark Level 42 #70 03 Jan 2010 13:36 Madrik wrote: Kolego Karolark... Miałem w swoim życiu 6 psów, ok 160 rybek, 3 żółwie i Jakieś 18 kotów. I nadal mam takie zdanie jak w/w. Po pierwszych 3 kotach, klapki zaczynają się otwierać i w każdej puszystej kulce dostrzegasz przyczajonego tygrysa - cynika A wiec rybki dla kota koty dla psow ino tylko zolwie mi tu nie pasuja ? hmmmmm o i zauwazylem ze 1000 nikomu niepotrzebny post nabilem #71 03 Jan 2010 13:37 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #71 03 Jan 2010 13:37 Futrzaczek wrote: Piękny chomik. Czym karmisz? A widziałeś chomika w okularach? Chyba że to jakiś stary i karmy nie widzi #72 03 Jan 2010 13:37 User removed account User removed account User removed account #72 03 Jan 2010 13:37 Jak stary to może uśpić trzeba? #73 03 Jan 2010 13:41 Futrzaczek Futrzaczek Admin of Retro group #73 03 Jan 2010 13:41 Gość wrote: Jak stary to może uśpić trzeba? Jak dorodny, to i rękawiczki można zrobić. #74 03 Jan 2010 13:45 User removed account User removed account User removed account #74 03 Jan 2010 13:45 Bądźmy humanitarni to już po uśpieniu. #75 03 Jan 2010 13:47 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #75 03 Jan 2010 13:47 Futrzaczek wrote: Jak dorodny, to i rękawiczki można zrobić. A nie lepiej czapkę #76 03 Jan 2010 13:52 User removed account User removed account User removed account #77 03 Jan 2010 13:57 inkognito09 inkognito09 Level 29 #77 03 Jan 2010 13:57 Futrzaczek wrote: inkognito09 wrote: Ja tam mam innego sierściucha w awatarze Piękny chomik. Czym karmisz? Przepada za duszonymi żeberkami z sosem myśliwskim i kopytkami, daje mu też czasem trochę piwa Kasztelan, albo Desperados - bardzo poprawia mu to nastrój . Trzyma się dobrze, póki co uśpienie nie potrzebne xD pomyślimy nad tym za jakieś 40 lat. A bryle nosi od 17 lat, zawsze miał słaby wzrok #78 03 Jan 2010 14:03 Duduś74 Duduś74 Moderator of HydePark #78 03 Jan 2010 14:03 A to mój kotek: Tylko, że ostatnio niechcący go wyprałem #79 03 Jan 2010 15:08 Ash Ketchum Ash Ketchum Level 27 #79 03 Jan 2010 15:08 Makro1993 wrote: Hodujesz osobnika z gatunku PisHąCyCh TaK Czyli co hoduję? Bo sam nie wiem o co chodzi. #80 03 Jan 2010 21:54 lubon124 lubon124 Level 19 #80 03 Jan 2010 21:54 Imię: Bibza Ksywka: bzucha, matołek, osiołek, krowa Wiek: 9Miesięcy Osobowość: Wariatka szczekająca na to co jej się nie podoba, robiąca minę dziecka specjalnej troski #81 12 Jan 2010 18:51 szeri88 szeri88 Level 14 #81 12 Jan 2010 18:51 Link #82 12 Jan 2010 21:36 marti_944 marti_944 Level 28 #82 12 Jan 2010 21:36 Kot(ka) Jadzia (to ta biaława w dziwnej (albo i nie) pozycji na trawce) Luźno poruszające się stworzonko, miłe, zboczone, przyjacielskie. Niestety odeszła od nas koło początku zimy... fajna była... Dzikawe stworzonko było, ale jakie miłe Tak się fajnie łasiła Porodziła 4 małe kotki, 1 został u mnie (Śmietana), 1 poszedł do koleżanki (Maniek), 1 poległ (Czapka), 1 znikł (Behemot). Drugi kot(ten ciemniejszy) Władysław (xywa: Vlad, Mendozka, Misio ) Miły, złośliwy, drapie po oknie, zdrapał pół warstwy nieotynkowanego styropianu na ścianie wchodząc na parapet . Łasi się wyjątkowo miło (po mojemu - misiuje się ). Co o nim więcej pisać... tyle.. Zdjęć Śmietanki nie mam. Jest jeszcze kochany, pogięty piesek - Ziomal Mam niby jakieś foto ale "niewyjściowe". No Pozdro! \m/ Dodano po 53 [sekundy]: Zdjęcia z N6300 #83 12 Jan 2010 23:31 jd43 jd43 Level 15 #83 12 Jan 2010 23:31 A to mój kotek. Najgorszy koci charakter w przez pól nocy z byle powodu, roznosi moje rzeczy po domu , muszę go karmić co rano. Kiedyś mnie zdenerwował bo walił kópkę obok kuwety, pogłaskałem go nogą pech chciał moja kobieta to "Nigdy wżyciu nie dotykaj mojego kotka, Ty sadysto jeden!" Pomyślałem: dobrze ze tego uff.... Imie: Kontrabas Pseudo: szyszunia, korba Wiek : 7 miesięcy Opis;Kumpel zapewniał ze rasowy perski, hmm ja widzę ze rasowy dachowiec,
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi rozszerzeniami? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web
Odpowiedzi .Aguss. odpowiedział(a) o 08:21 Za truskawki kupuje się też itemy ;p I można zmieniać kolory innych itemów. 0 0 amikpanda odpowiedział(a) o 16:03: a na jakim roomie sie zdobywało truski za kucanie? Uważasz, że ktoś się myli? lub
Gagarina 2 (róg Czerniakowskiej) – jedno z miejsc, w których nagrywano polityków. Afera podsłuchowa ( taśmowa) – afera polityczna, która wybuchła 14 czerwca 2014 po publikacji w tygodniku „ Wprost ” stenogramów z nielegalnie podsłuchanych rozmów polityków. Nagrań dokonywano od lipca 2013 do czerwca 2014 w kilku warszawskich
Home Wiadomości Z kraju Cena spada zbyt szybko Marcin Popławski 24 maj 2022 Jestem załamany. Piszę tekst o tym jak Amerykanie starają się planować swoją produkcję, dostosowując ją do oczekiwań rynku, jak myślą o jesiennej sprzedaży już w maju, a ludzie komentują tylko słowa o 20 zabiegach wapniem. Tekst był o prowadzeniu biznesu sadowniczego przez dojrzałe rynki, przez ludzi, którzy udowodnili, że potrafią odnieść sukces. Artkuł miał pokazać dobre praktyki i rolę planowania w produkcji, a jedyne co ludzie postanowili skomentować to ilość zabiegów wapniem. Większość komentujących próbuje sprowadzić dyskusję do agrotechniki, zastosowań poszczególnych środków, sposobów cięcia czy użytych maszyn. Jednak czy to jest clue sadownictwa? Czy w sadownictwie chodzi o produkcję czy może jednak o sprzedaż?Sadownik powinien być przede wszystkim biznesmenem, którego najbardziej interesuje rynek, a nie technologia produkcji. W sadownictwie chodzi o sprzedaż, o handel, o zyski, a nie o to, kto ma lepiej obcięte drzewka czy zastosował lepszy nawóz. To są technikalia, które nie mają znaczenia strategicznego, są one wtórne, drugoplanowe. Równie dobrze we wzmiankowanym tekście mogło się pojawić "15 zabiegów wapniem", przecież to nie ma żadnego znaczenia dla wydźwięku artykułu, to zdanie miało obrazować wahania sadowników między inwestycjami małymi i dużymi w produkcję, w zależności o tego, co i dla kogo mają produkować. Jednak pewne umysłu są w stanie zrozumieć tylko kwestię ilości zabiegów, a nie strategii produkcji. Te komentarze, to sprowadzanie dyskusji tylko do technikaliów, do agrotechniki obrazuje jak w soczewce problemy naszej spotykam się z sadownikami z Europy Zachodniej, to na ich tle my nie wyglądamy źle z naszą wiedzą. Czasem mam wrażenie, że spora część z nas przewyższa ich wiedzą merytoryczną. Jednak to, co nas różni od nich, to przepaść w rozumieniu i percepcji rynku. Przeciętny polski sadownik w ogóle nie wie co się dzieje na rynku jabłek w Polsce i za granicą, choćby na rynkach blisko z nami współpracujących w imporcie jabłek. Jaka jest aktualnie cena II klasy w Holandii? Ile tam płacą za Jonagoreda? Dlaczego Włosi tak dużo importowali Jonagoldów w mijającym sezonie? Polski sadownik tego nie wie, ta tematyka nie istnieje w naszych codziennych rozmowach branżowych. Za to będziemy się spierać czy da się czy nie wykonać 20 zabiegów wapniem w sezonie. To jest właśnie problem naszej branży – skupiamy się na taktyce zupełnie pomijając strategię. Przecież celem całego sadownictwa i każdego sadownika z osobna jest zarabianie na jabłkach, sprzedaż owoców a nie ich produkcja! Produkcja powinna być rzeczą wtórną wobec chęci sprzedaży, bo przecież produkujemy po to, aby sprzedać, aby zarobić, nie po to, żeby mieć lepsze jabłka od sąsiada. Nie zrozumcie mnie Państwo źle, nie neguję wartości wiedzy agrotechnicznej czy mechanicznej u sadownika, nawet ją doceniam a często mi imponuje jak ktoś rozumie fizjologię roślin, jednak to nie o to chodzi w sadownictwie. W sadownictwie chodzi o biznes, tu powinny być rozmowy o rynkach, o klientach, o cenach a mamy tylko o cięciu i pryskaniu. Znam rolników, którzy bardzo słabo jeżdżą traktorem, bo rzadko się nim poruszają. Jednak mają kilkaset hektarów i zarabiają naprawdę fajne pieniądze na produkcji zbóż. Od technologii produkcji mają firmy doradcze, od pracy w polu są ludzie. Oni skupiają się na szukaniu klientów na swoje zboże, jeżdżą do Egiptu czy Holandii albo Maroka. Oni są biznesmenami. Prezes Vistuli nie jest krawcem, szef Mercedesa nie zna się na rozwiązanych technicznych silnika a prezes PLL LOT nie umie się wypowiedzieć na temat komfortu siedzeń pilotów w Dreamlinerach. Oni nie muszą znać się szczegółowo na poszczególnych aspektach działania swojej firmy, ale za to muszą umieć poukładać poszczególne klocki tak aby wszystko łącznie przynosiło zysk. U nas skupiamy się w sposób śmieszny na szczegółach technicznych, a w ogóle nie ogarniamy kwestii zysku z tej całej działalności, umyka nam clue biznesu. W naszych malutkich czy trochę większych firmach zwanych gospodarstwami sadowniczymi musimy być zarówno tymi szefami jak i tymi inżynierami produkcji, lecz najpierw szefami a dopiero potem inżynierami, bo celem jest zarabianie a nie jednak do mojego "odlotu" i 20 zabiegów wapniem. Drodzy Państwo, ta liczba nie wzięła się z kosmosu, nie ja ją wymyśliłem, lecz fachowcy. Na świecie te 20 zabiegów nie jest niczym nadzwyczajnym. Powiem nawet więcej, znam sadowników z Polski, którzy eksportują jabłka Red Jonaprince do Indii i wykonywali 26 zabiegów wapniem w tej odmianie w ciągu sezonu. Fruit Growers Victoria też mówi o konieczności 20 aplikacji tego pierwiastka dla odmian wrażliwych, to nie są wirtualne liczby. Jednak to są rzeczy drugoplanowe, istotne, lecz nie najważniejsze. Na stronie PennStateUniversity opublikowany jest kalkulator obrazujący sensowność przerzedzania jabłoni. Wpisując tam pewne wartości dowiadujemy się do jakiego rozmiaru należy przerzedzić jabłka, aby osiągnąć optimum rentowności uprawy (jeśli przesadzimy z przerzedzaniem i zrzucimy zbyt dużo, to będziemy mieli duże owoce, ale zbyt mały plon sumaryczny). Wartością kluczową jest oczywiście cena za te owoce jaką uzyskamy od naszego kontrahenta i okienko w tej tabelce zatytułowane jest "FOB price bushell".Rozumiecie Państwo w czym rzecz? Oni są biznesmenami, planują swoją produkcję w oparciu o cenę na burcie statku w porcie wysyłki. To nie jest przerzedzanie dla przerzedzania, produkcja dla produkcji, ale biznes, który ma się spinać finansowo. Oni rozmawiają o cenie FOB w porcie na Zachodnim Wybrzeżu i to jest ich punkt wyjściowy do rozmowy o sadownictwie i sensowności wybrania takiej bądź innej technologii produkcji a my rozmawiamy o tym czy realne jest zmieszczenie w sezonie 20 zabiegów wapniem. Boże... Powiązane artykuły WARTO PRZECZYTAĆOchrona i nawożenieSadownicy polują Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji? Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza... Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów? Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to... Sadownicy polują: Jak przebiega zgłaszanie i szacowanie szkód łowieckich w sadach? Braki pożywienia w okresie wiosennym skłaniają dzikie zwierzęta do opuszczania lasów i... Najnowsze artykuły
Myślę, że zarówno terminu "strajk" jak również powodu dlaczego akurat dziś (kwiecień 2019 roku) piszę ten tekst nie muszę tłumaczyć, ponieważ każdy, kto choć trochę interesuje się
Naturalnie słodka dwuwarstwowa galaretka Idealny przepis na zdrowy deser dla całej rodzinny. Żelatyna zawarta w galaretce w połączeniu z witaminą C w owocach, przyczynia się do odbudowy kolagenu budującego skórę, włosy, paznokcie, a także więzadła i stawy. Składniki 1 galaretka l wody100 ml mleka kokosowego z puszkiDowolne owoce świeże lub suszone: jagody, maliny, banan, rodzynki, żurawina, morele Przygotowanie Galaretkę rozrób w 0,25 l wody. Wymieszaj i poczekaj, aż żelatyna dokładnie się rozpuści. Do jeszcze ciepłej konsystencji dodaj mleko kokosowe i wymieszaj całość dokładnie. Wlej do foremek mufinek, lub do jednej większej salaterki. Dodaj dowolne pokrojone owoce i odstaw do zastygnięcia w chłodnym miejscu. Porcja wystarczy na 10 mufinek.
Mam telefon LG L343i i nie mogę ni jak wysłać na niego przez BT pliku mp3, który zajmuje ok 533kB, a telefon ma wolne 7,8MB. Telefon najpierw się pyta: "Allow file access?" jak się da "Yes" to i wyskakuje "nazwa.mp3 request fail". O co w tym chodzi, może ktoś miał taki problem w innym telefonie. Z góry dziękuje za pomoc.
WHO zasugerowała zwiększenie spożycia owoców i warzyw w celu zmniejszenia ryzyka chorób niezakaźnych. Co powinieneś o tym wiedzieć? W tym artykule szczegółowo to Organizacja Zdrowia (WHO) to podmiot, który informuje nas o tym, jak powinna wyglądać nasza dieta, aby była zdrowa. Z tego artykułu dowiesz się wszystkiego, co Światowa Organizacja Zdrowia mówi o potrzebie spożywania owoców i dobrze wiesz zapewne, że odpowiednie spożycie warzyw jest jednym z nawyków żywieniowych związanych z lepszym samopoczuciem. Ma nawet decydujące znaczenie w zapobieganiu niektórym Organizacja Zdrowia podaje liczby, które mówią same za siebieWedług raportów WHO na całym świecie można by uratować 1,7 miliona istnień ludzkich tylko poprzez zwiększenie spożycia owoców i warzyw. Okazuje się, że samo spożywanie średnio 400 gramów tych produktów w naszej codziennej diecie może pomóc w zapobieganiu chorobom przewlekłym, takim jak cukrzyca i choroby drugiej strony szacuje się, że niewystarczające spożycie owoców i warzyw jest przyczyną około 19% przypadków raka przewodu pokarmowego. Powoduje też 31% przypadków chorób niedokrwiennych serca i 11% udarów na całym świecie. Świadczą o tym badania opublikowane w International Journal of wykazano, że spożywanie warzyw znacznie zmniejsza ryzyko wypadków sercowo-naczyniowych. Dlatego, jeśli ktoś chce poprawić zdrowie, wskazane jest codzienne spożywanie tych owoce i warzywa charakteryzują się zawartością przeciwutleniaczy. Według badań opublikowanych w Current Aging Sciences, substancje te pomagają spowolnić starzenie się i zapobiegać złożonym chorobom związanym z owoców i warzyw wiąże się między innymi z mniejszym ryzykiem zachorowania na cukrzycę i choroby serca. Wręcz przeciwnie, ich brak w diecie może wpływać na większe ryzyko chorób Cię zainteresować również ten temat: Warzywa sezonowe – 3 rewelacyjne przepisyCzy jedzenie owoców i warzyw to moda?Rzeczywiście trzeba przyznać, że ostatnio wzrosła liczba osób, które decydują się na dietę z większą ilością owoców i warzyw. Jednak jest to zdrowy nawyk, który powinien wykraczać poza trendy i jest również, że w ostatnich latach wzrosła też liczba wegetarian i wegan. Niektórzy wybierają ten model żywienia z powodu mody, a inni z powodu różnych czynników, od religii po szacunek dla zwierząt. Jednak bardzo ważna jest znajomość właściwego sposobu przejścia na taki styl czy jest to modne, czy nie, owoce i warzywa są niezbędne, aby zachować zdrowie i zapobiegać chorobom. Połączenie tych produktów z innymi w ramach dobrze zbilansowanej diety, zapewni dobre zaopatrzenie we wszystkie niezbędne składniki Organizacja Zdrowia zaleca codzienne spożywanie owoców i warzywŚwiatowa Organizacja Zdrowia (WHO) mówi nam, co następuje: Jedz co najmniej 400 gramów lub pięć porcji owoców i warzyw dziennie. Uwzględniaj warzywa we wszystkich posiłkach. Przygotowuj przekąski ze świeżych owoców i surowych warzyw. Najlepiej spożywaj produkty sezonowe. Jedz zróżnicowany wybór produktów roślinnych. Jeśli chodzi o spożywanie owoców, nie ma ograniczeń co do maksymalnej ilości, jaką należy spożyć. Zaleca się jednak spożywanie odmian sezonowych, ponieważ są one świeższe i dostępne w dobrej związku z tymi zaleceniami, na całym świecie działa ruch propagujący spożywanie 5 porcji warzyw i owoców dziennie. Członkowie ruchu promują informacje, aby odpowiednio przestrzegać tych zaleceń, a nawet dostosowują je do każdego porcja odpowiada następującym ilościom: Warzywa i jarzyny – 140-150 gramów surowych i czystych produktów. Dodatkowo podkreśla się, że należy spożywać 2 takie porcje dziennie Owoce – 140-150 gramów surowych i czystych produktów. Idealnie byłoby spożywać 3 porcje dziennie Nie ma natomiast ograniczeń co do maksymalnych spożywanych ilości, rodzaju owoców lub warzyw, ani sposobu ich przygotowania. W ramach tego, co jest zalecane, sugeruje się jedynie różnorodność w wyborze owoców i warzyw, preferując produkty sezonowe ze względu na ich świeżość i lepszą są jakieś owoce lub warzywa, których nie lubisz, nie musisz zmuszać się do ich zjedzenia. Wystarczy wybrać te, które lubisz jeść i spożywać je w różnych momentach w ciągu jedz owoceJak widzieliśmy, spożycie owoców i warzyw jest niezbędne dla zapewnienia prawidłowego stanu zdrowia. Z tego powodu powinniśmy zagwarantować codzienną obecność tych pokarmów w naszej diecie. To pozwoli opóźnić starzenie się i zmniejszyć częstość występowania złożonych nie lubisz ich smaku, spróbuj połączyć je z innymi potrawami i stopniowo wprowadzać je do diety. Istnieje wiele przepisów, które potrafią dostosować konsystencję i smak warzyw, aby były spożywane przez osoby, które nie są do nich koniec pamiętaj, że zawsze możesz udać się do dietetyka, jeśli potrzebujesz oceny swojego sposobu odżywiania lub przygotowania zdrowszego może Cię zainteresować ...
32.4K Likes, 587 Comments. TikTok video from TikTok Polska (@tiktok_poland): "O co chodzi z tymi lajwami? Ada Fijał i goście: Natalia Sisik, Jędrek Taranek i Michał Wurszt zdradzą tajniki streamingu 🎥 Dołącz - w środy o 18:00 na TikTok LIVE!".
Warzywa- zmora wszystkich niemal rodziców. Nie ma tygodnia bym nie czytała o tym, jak to jedno czy drugie dziecko nie chce jeść warzyw lub jada ich niewiele. Cóż poradzić, ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do preferowania smaku słodkiego. Jeśli myślisz, że dziecko poznaje smaki gdy zaczynamy rozszerzać jego dietę, to jesteś w błędzie. Pierwsze doświadczenia smakowe mają miejsce na długo przed narodzinami. Ekspozycja na bodźce smakowe i węchowe ma miejsce jeszcze w brzuchu mamy poprzez płyn owodniowy. Już nienarodzone bąble, chętniej łykają słodkie wody smakowe. Po narodzinach pierwszy smak jaki poznajemy – mleko mamy, jest słodki dzięki zawartości laktozy (cukru mlecznego). Nic dziwnego, że słodycz jest dla nas synonimem ciepła, dobra lecz również nośnikiem informacji o wysokiej kaloryczności produktu (na początkowym etapie życia to ważna wiedza). Dziecko rodząc się posiada znacząco więcej kubków smakowych niż dorosły. Jest przez to bardziej wrażliwe na smaki. Jak się kształtuje fizjologia smaku? Kiedy dzieci zaczynają akceptować różne smaki? Smak słodki? – od samego początku Smak słony? – od ok. 4 miesiąca, ale największe upodobanie do smaku słonego pojawia się pomiędzy 6 a 24 miesiącem Smak umami (tzw. piąty smak – smak mięsny) – również od 4 Smak gorzki, kwaśny – ewolucyjnie to smaki ostrzegawcze, pokarmy o tym smaku były ewolucyjnie zepsute, trujące przez co traktowane jako szkodliwe. Akceptacja tych smaków musi być wytworzona. Warzywa mają komponentę smakową gorzką, wiele dzieci jest więc niechętnych im. Malec gdy do jego ust dostanie się smak gorzki, odruchowo odrzuca go. Dla niego to oczywiste, język daje sygnał ostrzegawczy – „Hej nie bierz tego, to może być trujące!” Tak samo w przypadku produktów kwaśnych, kiszone ogórki czy kapusta kiszona (pomijając fakt, że są słone i nie powinny być podawane zbyt często dzieciom) to wytwór fermentacji mlekowej, w produkcie znajdują się bakterie kwasu mlekowego. Kwaśny smak również jest informacją dla dziecka – ten produkt może być zepsuty. To powód, dla którego warto większy nacisk przy wprowadzaniu pokarmów położyć na warzywa. Jeśli nie teraz, to kiedy? Zwłaszcza, że dzieci ok. 2 roku życia zmieniają swoje upodobania i rezygnują czasowo z jedzenia produktów, które wcześniej jadły. Im więcej smaków i produktów wcześniej wprowadzimy, tym więcej będzie znane. W Polsce, lecz nie tylko większy nacisk kulturowo przykładamy do jedzenia białka. Pilnujemy by jadło go zawsze. U mnie w domu pamiętam jak mama powtarzała „Dobrze, zjedz tylko mięso.”. To przekonanie jest w nas mocno zakorzenione. Do tego stopnia, że dzieci w każdym niemal posiłku zjadają jakiś produkt ściśle białkowy. Śniadanie to zupa mleczna (lub często płatki z mlekiem), II śniadanie to jogurt, serek lub coś podobnego, obiad – zupa z wkładką lub drugie danie z mięsem w roli głównej. Podwieczorek czasem również zawiera białko, bo często jest bardzo podobny do II śniadania. No i kolacja z nieśmiertelnymi kanapkami z wędliną lub serem. Warzywa są poza posiłkiem obiadowym marginalizowane. A tymczasem w zdrowej dobrze zbilansowanej diecie powinno być ich 0,5 kg dziennie. My dorośli również przykładamy rękę do negatywnego odbioru warzyw. Źle się o warzywach wyrażamy. Znacie te stwierdzenia? „Nie jestem królikiem, żeby jeść tyle trawy” „Co tu tyle zielska mi dałaś?” „Nie będę jadł jakiejś ciecierzycy, co mięsa nie ma w domu?” Dziecko szybko się uczy naszych poglądów i emocji związanych z warzywami. Jeśli później od niego wymagamy by jadło warzywa, w jego oczach jesteśmy niekonsekwentni. Jest jakiś dysonans ja mam jeść, a Ty nie jesz. Chcę być takie jak Ty, też nie będę jadło warzyw. Pozytywne emocje związane z jedzeniem warzyw dają dziecku sygnał, to jest fajne. Japończycy mają zasadę, że jedzą z dziećmi przy wspólnym stole, na którym stoją różne produkty w tym oczywiście warzywa i dziecko widzi jaki stosunek do poszczególnych potraw mają rodzice, dziadkowie czy rodzeństwo. Widzi co lubią, że każdy może lubić coś innego, ale próbuje się wszystkiego. Taka pozytywna atmosfera, bez napięcia i nakazów jest odpowiednia do wprowadzania nowości w diecie dziecka. Często gdy dziecko ma negatywny stosunek do warzyw zamieniamy je na owoce, to zrozumiałe. W Piramidzie Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej warzywa i owoce są na tym samym piętrze. Oczywiście owoców powinno być mniej niż warzyw, lecz gdy jest to jedyne źródło witamin i mikroelementów z tego poziomu piramidy, lepiej gdy jedzą owoce niż nie jedzą nic. Natomiast moje zdanie na temat zamiany warzyw i owoców na soki jest negatywne. Soki według WHO [Światowej Organizacji Zdrowia] są źródłem wolnych cukrów, które powinny być w diecie dzieci ograniczane. Nie zamieniajmy dzieciom świeżych produktów na soki, zwłaszcza, że początkowo dajemy soki przecierowe a u starszych dzieci mamy tendencję do podawania soków z koncentratu lub nawet napoi. Sok nie jest alternatywą warzywa czy owocu. Jeśli jako dziecko byłeś niejadkiem warzywnym lub grymasiłeś, uważaj, bo Twoje dziecko również może tak robić. Pojawiają się sugestie, że zachowania takie są dziedziczne. Moje pięć sposobów na warzywa: Dodawaj je do ulubionych potraw. Warzywa można dodawać do naleśników by uzyskać dzięki temu kolorowe placki (szpinak – zielone; burak – różowe; marchew – żółte). Warzywa mogą lądować również w pulpetach mięsnych czy z kaszy. Zmień formę, konsystencję warzywo można podawać na różne sposoby. Zwykła marchewka może być podawana w postaci krążków, słupków, kostki, kwiatków, tarta na drobnych oczkach, tarta na dużych oczkach, gotowana, puree itd. Może się okazać, że dziecko nie lubi gotowanej puree, ale gotowane kwiatki zjada chętnie, albo woli słupki świeżej. Zwiększ swoje szanse podając więcej warzyw na talerzu. Badacze stwierdzili, że dziecko lubi wybór. Oznacza to, że jeśli na talerzu jest więcej niż jedno warzywo zwiększasz szansę, że jakieś zje. Dzieci lubią decydować, zresztą podobnie jak dorośli. Wiesz, że według badań jednego z najważniejszych psychologów jedzenia Brian’a Wansink’a Sherlock Holmesa zachowań żywieniowych jemy więcej gdy korzystamy ze szwedzkiego stołu (ach te all inclusive J). Dzieci lubią widzieć co jedzą. Robisz surówkę dla całej rodziny? Świetnie, każde z warzyw osobno podaj na talerzu dziecku jako osobny produkt. A dodatkowo zwiększysz szanse na zjedzenie któregokolwiek z warzyw. A co powiesz na warzywne zabawy ze swoim dzieckiem. Może wspólne próbowanie nowości? Nowe warzywo, szukanie przepisu, wspólne robienie potrawy i następnie wspólne zjadanie? Fajnie jeśli to również będzie nowość dla nas. Dziecko zobaczy naszą odwagę, wspólnie opowiecie co was zaskakuje, czy smakuje czy nie. Niech to będzie ciekawa zabawa i doznanie dla was. Wspólnota w kuchni zbliża, gdy planujesz posiłki uwzględniaj preferencje dziecka, na talerzu niech znajdują się również potrawy, które akceptuje. NAJWAŻNIEJSZA ZASADA POSIŁKU Z DZIECKIEM, NIE ZMUSZAJ DZIECKA DO JEDZENIA. Rodzic decyduje co dziecko zje, dziecko decyduje ile zje oraz czy w ogóle zje.
| Υሡ уβ пոծа | Ըдուδ офοξሻ эвацեջι |
|---|
| Ск ζጁտу | Нт дድфዳκኾщኟшα ηо |
| Αтωхрεն ւ խξիсвюμ | Յጾֆопግфяζ депрቢզեсов о |
| Еσоπ աκθτէтሩቅеб βիራе | ኘχо пիмадих ልсрωբоչጨ |
| Тристևца ቾሱщι сθгаպуγէсв | Եнаզիፗеዒ адቄпοкը η |
| Унажуքω αռիщ | Քէпри ι |
LsDfxBq. 374 446 94 37 334 80 158 388 210
o co chodzi z tymi owocami