Josip Broz Tito, właśc. Josip Broz, „Tito”, cyr. Јосип Броз Тито (ur. 7 maja w Kumrovcu ( 25 maja według oficjalnego aktu urodzenia), zm. 4 maja w Lublanie) – chorwacki [1] przywódca Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii od 1945 aż do swojej śmierci. Był najmłodszym sierżantem armii austro-węgierskiej [2]. Poszukiwacze wyciągają ze zbiorników wodnych, przy pomocy magnesów neodymowych, wiele metalowych przedmiotów. Często są to zwyczajne śmieci lub złom, ale tym najwytrwalszym trafiają się czasem prawdziwe perełki. Adrian Baker jest jedną z osób, która pasjonuje się szukaniem takich właśnie „skarbów”. Mieszkający w Anglii poszukiwacz wybrał się kilka dni temu ze swoją córką nad wodę. Nie spodziewał się wtedy, że uda mu się wyłowić sejf wraz z zawartością. Jak się później okazało, pochodził on z włamania. W środku znajdowały się zegarki, kobieca biżuteria w tym perły, bardzo zjawiskowa brosza, oraz wiele innych drobiazgów. Można powiedzieć, że udało im się odnaleźć „mały skarb”. Znajdowały się tam również karty bankomatowe, dzięki którym bez większych problemów udało się odnaleźć właścicielkę – ofiarę kradzieży. Kobieta przyznała że jakiś czas temu jej dom został okradziony i nie kryła swojej radości z powodu odzyskania tych kilku drobnych pamiątek. Translation of "dzień dobry" in English. Przede wszystkim dzień dobry i dziękuję za towarzystwo. First of all, good afternoon, and thank you for your company. Panie i panowie, dzień dobry, witam państwa. Ladies and gentlemen, good afternoon and welcome. Przyjemne i urocze dzień dobry dla pana.

Przykłady Choć Anatolij wytężał wzrok, nie udało mu się dojrzeć całego napisu pod portretem. Chociaż przez ponad tysiąc lat próbowali poznać jego sekrety, nie udało im się to. Literature Nie udało jej się odpowiedzieć, bo właśnie zadzwonił jej telefon, który leżał między nami na stole. Literature Może nikt go nie ruszy, ale też na pewno nie uda mu się nieść Nieudacznika osiem kilometrów. Literature Wydział ochrony środowiska został już wezwany, ale, jak do tej pory, nie udało im się schwytać zwierzęcia. Nie udało mu się powstrzymać przyjaciela. Literature Nigdy nie udało mu się dojść do porozumienia z teraźniejszością. Literature Jednak po odlocie z Bangkoku, a następnie z Singapuru, nie udało mu się złapać wystarczająco dogodnego połączenia. Literature opensubtitles2 Zmechy wielokrotnie nawiedzały tę okolicę w poszukiwaniu rudy, lecz nie udało im się znaleźć statku. Literature Tak samo jak nie udało im się ostatecznie zdobyć kluczy, które zebrane razem, pozwoliłyby im dostać się tam. Literature Nie wybuchnę, nie uda mu się to, nic nie odpowiem. Literature Nigdy nie udało jej się przeciągnąć Lisbeth na swoją stronę i nie sądzę, żeby była tym zainteresowana. Literature Alfonso pogrążony był w rozmowie, nie udało jej się jednak dostrzec z kim. Literature Lecz nie udało mu się tego dokonać i został zabity przez smoka. Próbował przesunąć nogi, nie udało mu się, więc zmierzył je nieżyczliwym spojrzeniem Literature Nigdy nie uda im się potańczyć razem. Literature Istoty cienia walczyły z furią, ale nie udało im się odeprzeć intruzów. Literature Próbowali robić dokładnie to, co my teraz, i nie udało im się uciec. Literature , a z drugiej była rozczarowana tym, że nie udało mu się znaleźć żadnej informacji o Nicolasie Flamelu. Literature Joona zadzwonił przed czterema godzinami i powiedział, że znowu nie udało im się złapać Josefa. Literature A w myślach dodał: I nie udało mu się... nawet nie próbowało... mówić jak człowiek Literature Nie uda im się prześlizgnąć, sir! opensubtitles2 Nie udało jej się w pełni rozpiąć tego guzika. Literature Spróbują i nie uda im się, i będzie to najlepsze wyjście dla wszystkich zainteresowanych. Literature

Rogowi udało się zebrać międzynarodową ekipę, bo na casting do filmu zgłosiło się aż 8 tys. aktorów z Polski i ze świata, co przerosło jego najśmielsze oczekiwania. Chociaż nie było to łatwe udało mu się skomponować obsadę i do głównej roli wybrał Andreę Tivadar, znaną m.in. z "Killing Eve", "If only", czy "Safe Inside". Matura. Roman Giertych znalazł sprytny sposób na podwyższenie oceny Nadszedł początek maja, a co za tym idzie - stresujący czas dla uczniów ostatnich klas szkół średnich, czyli sezon maturalny! Matura 2022 rozpoczęła się w środę 4 maja egzaminem z języka polskiego na poziomie podstawowym. W czwartek, 5 maja 2022 maturzyści przystąpili do zadań z matematyki na poziomie podstawowym, a dzisiaj, czyli w piątek 6 maja podeszli do egzaminu z języka obcego. Z arkuszami CKE w 2022 roku zmierzy się około ponad 289 tysięcy maturzystów. Dla wielu osób czas ten przywołał wspomnienia z własnego egzaminu dojrzałości. Roman Giertych, były minister edukacji narodowej w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, w rozmowie z "Wprost” postanowił się podzielić się chytrą sztuczką, która pomogła mu na maturze z języka niemieckiego. Jak wyznał adwokat, o ściąganiu nie było mowy. Dodaje jednak, że „jego piątka z niemieckiego była zawyżona”. - Gdy miałem problem z jakimś niemieckim słowem, zastępowałem go angielskim. Zasiadająca w komisji dyrektor, która była surowsza niż nauczycielka niemieckiego, nie rozróżniała tych dwóch języków i myślała, że mówię bardzo płynnie po niemiecku - mówił z uśmiechem były minister. Inne egzaminy ustne poszły mu równie dobrze. Otrzymał trzy piątki: z niemieckiego, polskiego i historii. Za to z pisemnej matematyki i polskiego dostał tylko trójki. Roman Giertych przyznał, że jednak najbardziej zapamiętał okoliczności, w jakich się uczył do egzaminów – w jego miasteczku zabrakło bowiem prądu i wody. Express Biedrzyckiej (gen. Mirosław Różański, Tomasz Terlikowski, dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene) Sedno Sprawy: Piotr Zgorzelski Sonda Jak oceniasz polityczną działalność Romana Giertycha? Był dobrym politykiem, sprawdzał się w działaniu Był kiepskim politykiem, jest lepszym adwokatem

Nie udało mu się także stworzyć szczęśliwej rodziny z Joanną Szczepkowską, którą poprowadził do ołtarza w 1980 roku i z którą doczekał się dwóch córek - Hanny i Marii. Bardzo przeżył również rozstanie z młodszą o ćwierć wieku Anną Sobecką, która zostawiła go po kilku latach wspólnego życia i wyjechała z Polski

fot. Adobe Stock Zaczynałam właśnie trzeci rok nauki w liceum, a on był tym nowym. Już od pierwszego dnia zaczęły krążyć o nim ploty: podobno mieszkał kilka lat z rodzicami w Republice Południowej Afryki, ponoć był od nas starszy i bardzo dziany. Wojtek od razu mi się spodobał: był przystojny i bogaty Nikt niczego nie wiedział na pewno, ale Wojtek rzeczywiście zwracał uwagę nietuzinkową urodą, opalenizną i świetnymi, markowymi ciuchami. Znał również angielski i francuski. Oczywiście imponował wszystkim dziewczynom, ale to właśnie mnie wybrał spośród kilkunastu koleżanek z klasy. – Słuchaj, Anka, muszę kupić sobie parę swetrów i cieplejszych rzeczy, bo nie mam nic na jesień – rzucił kiedyś po lekcjach. – Może zechciałabyś połazić ze mną po sklepach, coś mi doradzić... A potem zapraszam cię do McDonalda. Mało nie umarłam z wrażenia! „No pewnie, że z tobą polatam po sklepach, zjem hamburgera, którego nie lubię, i zrobię wszystko, żebyś się we mnie zakochał” – przemknęło mi przez głowę. – Jasne, idziemy! – powiedziałam na głos. Kątem oka wyłowiłam zazdrosne spojrzenia koleżanek i dziwną – jakby rozczarowaną – minę Michała. Zawsze ratował nas Michał - kumpel z klasy Michał mieszkał w tym samym bloku co ja. Choć nie był specjalnie przystojny, dziewczyny go lubiły. Wesoły, uśmiechnięty, nie podrywał żadnej z nas, ale za to przepuścił w drzwiach, pomógł zanieść rzutnik na plastykę… Mimo że był prymusem, nie miał w sobie nic z samolubnego kujona – dawał odpisać lekcje, a przy okazji jeszcze wytłumaczył, o co chodzi w zadaniu. Teraz przypomniałam sobie, że godzinę wcześniej Michał obiecał wychowawczyni spotkać się z Wojtkiem. Miał go podciągnąć trochę z polaka. Teraz usłyszał, że wybieramy się do sklepu i był niezadowolony, że nie dotrzyma słowa danego nauczycielce. Ja nie miałam z tym żadnego problemu. Z zapałem oddałam się flirtowaniu z Wojtkiem. Zakupy się udały, powiódł się też mój plan. Po kilku tygodniach takich niby niezobowiązujących randek byliśmy już parą. Razem uczyliśmy się i wspólnie wagarowaliśmy. Kiedy z obłoków spadaliśmy w szkolną rzeczywistość, ratował nas Michał. – Tu macie konspekt z historii. Z tego będzie jutro klasówka – tłumaczył szybko Wojtkowi na korytarzu szkolnym. – A te ćwiczenia trzeba zrobić na piątek, bo Grucha sprawdza zeszyty. Do przyszłego tygodnia, Aniu, musisz przeczytać lekturę, pożyczę ci książkę, bo ja już skończyłem. Cały Michał! Nie tylko troskliwy, ale jak zawsze perfekcyjny. Trochę mnie to nawet śmieszyło, lecz byłam mu wdzięczna. Na studiach zamieszkaliśmy razem Zbliżała się matura, a moja miłość kwitła. Po egzaminach, które dzięki notatkom Michała i jego koleżeńskim korepetycjom oboje zdaliśmy dość przyzwoicie, Wojtek dostał się na renomowaną warszawską uczelnię ekonomiczną, a ja do szkoły kosmetycznej. Chciałam zostać stylistką, malować modelki oraz aktorki na sesje i pokazy. Po trzech latach zrobiłam licencjat i zaczęłam szukać pracy. Niestety, początkującej stylistce trudno gdzieś się wkręcić, więc żeby nie tracić czasu i zebrać trochę pieniędzy, zatrudniłam się w gabinecie kosmetycznym. Wojtek ciągle studiował. Dzięki rodzicom został właścicielem małego gniazdka na nowym osiedlu na obrzeżach miasta. Nie zastanawiałam się długo, gdy zaproponował, byśmy zamieszkali pod jednym dachem, choć moi rodzice byli temu przeciwni. Chcieli, abym poczekała z przeprowadzką, aż Wojtek mi się oświadczy. Michał też nie wyglądał na zachwyconego, ale pomyślałam, że nie chce stracić najlepszego kumpla, czyli Wojtka. Faceci zaangażowani w związek mają przeważnie mniej czasu na życie towarzyskie. Wspólne mieszkanie różniło się od moich wyobrażeń. Choć byliśmy bliżej siebie, miałam wrażenie, że nasze drogi się rozchodzą. Wojtek nie rozumiał, że mogę nie mieć siły po całym dniu pracy, i ciągle spraszał chmary znajomych, którzy gadali tylko o sposobach zarządzania i nowym prawie unijnym. Najgorzej było, gdy zaczynała się sesja. Dom był wtedy pełen ludzi, którzy w chmurach dymu papierosowego zakuwali razem z Wojtkiem do egzaminów. Ja karmiłam ich stertami kanapek i poiłam hektolitrami mocnej kawy, a późnym wieczorem szłam spać do rodziców. Wśród notatek, przepełnionych popielniczek i butelek po piwie nie było już dla mnie miejsca. Ja byłam od sprzątania po wizycie znajomych Zaczął się ostatni rok studiów Wojtka. On pisał pracę magisterską, a ja wysyłałam aplikacje do redakcji i agencji reklamowych. Wreszcie, gdy już niemal straciłam nadzieję, udało mi się umówić na rozmowę z fotoedytorką jednego z babskich pism. – Właśnie szukamy stylistki do sesji zdjęciowych. – usłyszałam. – Zanim jednak podejmiemy decyzję, chcielibyśmy zobaczyć pani prace. Podrzuci nam pani teczkę ze zdjęciami? Byłam podniecona i z zapałem zaczęłam szykować swoje projekty i portfolio. – Wojtek, możesz w weekend nie zapraszać nikogo? – poprosiłam. – Będę potrzebowała stołu. Muszę posegregować zdjęcia i rysunki, chciałabym też, żebyś pomógł mi je poprzyklejać na kartony. Będzie szybciej. – Kochanie, już powiedziałem chłopakom, żeby wpadli w sobotę na piwo, więc chyba najlepiej będzie, jak rozłożysz papierzyska w sypialni. Za to chętnie pomogę ci w niedzielę! – znalazł rozwiązanie mój mężczyzna. Nie pomógł, niestety! W niedzielę był jakiś wyjątkowo ważny film, a potem Wojtek przypomniał sobie o referacie, który musiał oddać nazajutrz i zajął laptopem oraz notatkami cały pokój. Wściekła i zapłakana rozłożyłam swoje zdjęcia w sypialni na podłodze i nakleiłam byle jak na plansze. Rano zaniosłam je do redakcji. W południe zadzwonił Michał – pamiętał, że miałam dziś zaprezentować swoje projekty. Opowiedziałam mu o poprzednim wieczorze i wyznałam, że raczej nie mam co marzyć o tej wyśnionej pracy. Bardziej niż Wojtek, troszczył się o mnie nasz kolega – Aniu, nie powinienem się wtrącać, ale czy Wojtek cię nie wykorzystuje?– nie wytrzymał Michał. – Wszystko kręci się wokół niego. Ty pracujesz, sprzątasz po jego koleżkach, ale kiedy potrzebujesz pomocy, okazuje się, że twoje sprawy w ogóle się nie liczą! Zrób coś z tym, bo do końca życia będziesz nakładać klientkom maseczki przeciwzmarszczkowe! – To nie jest tak, jak myślisz – tłumaczyłam mu. – Wojtek przygotowuje się do dyplomu, żyje w stresie. Teraz to jest najważniejsze. Ale potem zajmę się moją karierą – obiecywałam Michałowi i… podnosiłam się na duchu. Kilka dni potem to ja zadzwoniłam do Michała. – Tobie pierwszemu chciałam powiedzieć: dostałam tę robotę! – wrzeszczałam do słuchawki. – Na razie na umowę o dzieło. Będę przygotowywać sesje i malować modelki. Misiek, jestem taka szczęśliwa! – Cudownie Aniu! Widzisz, jaka jesteś dzielna! – chwalił mnie mój wyraźnie uradowany przyjaciel. Dostałam wymarzoną pracę Wojtek się nie ucieszył. Zaczął narzekać, że teraz ciągle będę poza domem i że umowa o dzieło to nic pewnego. A w ogóle, to co to za środowisko? Wszystkie modelki są popaprane. Zrobiło mi się przykro. Tak marzyłam o tej pracy i kiedy wreszcie dostałam szansę – on podcina mi skrzydła. Pierwsza sesja fotograficzna, którą mi powierzono, poświęcona była modzie dla przyszłych mam. Dostałam w redakcji zdjęcia modelek i przez kilka dni wypożyczałam ze sklepów ubrania ciążowe. Kompletowałam dodatki, dobierałam buty... Wreszcie obmyśliłam delikatny makijaż. Ku mojej wielkiej radości propozycje te zostały zaakceptowane! Ponieważ miałam kilka walizek i toreb z ciuchami, a na dworze były zaspy śniegu, poprosiłam Wojtka, by podrzucił mnie na zdjęcia swoim samochodem. – Pamiętaj, w sobotę o pierwszej muszę być w studiu – przypomniałam dzień wcześniej. – Jasne, rano wyskoczę na chwilę, ale w południe na bank będę w domu i cię podrzucę – obiecał solennie. Nadszedł dzień mojego wielkiego debiutu. Z tremy aż rozbolał mnie brzuch. Raz po raz sprawdziłam, czy wszystko mam spakowane i usiadłam, czekając na Wojtka. Minęła jedenasta, potem dwunasta, a jego nie było. O wpół do pierwszej zadzwoniłam do niego na komórkę. – Gdzie ty jesteś, cholera!? Przecież miałeś mnie zawieźć do studia! – wrzasnęłam. – Anka, jesteśmy z chłopakami na mieście – wyjaśnił. – Proszę, weź taryfę i nie histeryzuj. Rzuciłam słuchawkę i rozpłakałam się z bezsilności. To najważniejszy dzień w moim życiu. Wiedział przecież o tym. Dlaczego mi to robi?! Nerwowo wystukałam numer korporacji i łykając łzy, zamówiłam taksówkę. – Kierowca będzie za dwadzieścia minut – odezwała się miła pani w telefonie. – Nie da się szybciej? – spytałam z nadzieją w głosie. – Nie sądzę. Sypie śnieg, wszędzie są korki. Z opresji wybawił mnie Michał Żeby nie tracić czasu, zaczęłam wynosić z mieszkania torby i ustawiać je przed wejściem do bloku. Robiłam właśnie trzeci kurs, gdy pod dom podjechał wysłużony fiat Michała. – Byłem z Wojtkiem w knajpie i usłyszałem, że pilnie potrzebujesz kierowcy – powiedział, chwytając rzeczy i pakując je do bagażnika. – Dzięki Michał, ale wezwałam już taksówkę – wyszeptałam i coś zaczęło mi świtać. – To ją odwołaj – rzucił. Jaki problem? Wyjęłam z kieszeni komórkę. Gdy skończyłam rozmowę, nagle mnie olśniło. – Jak to jest, że zawsze mogę na ciebie liczyć, a na Wojtka nigdy? – zapytałam Michała łamiącym się głosem. – Może dlatego, że mnie na tobie zależy… – ...a jemu nie – dokończyłam. Dziwne, bo nie czułam wcale smutku. – Przepraszam, że do tej pory, tego nie zauważyłam. – Lepiej późno niż nigdy – westchnął Michał z ulgą i szybko mnie pocałował. – Fatalnie się czułem w roli trzeciego do pary, ale moja cierpliwość wreszcie się opłaciła. Śnieg przestał padać. Blask słońca był zimny jak stal, lecz dałabym głowę, że zrobiło się cieplej! Czytaj więcej prawdziwych historii:„Chciałam zostawić córeczkę w oknie życia. Owinęłam ją w koc, zaniosłam, położyłam... i wtedy ona zaczęła głośno płaka攄Przez niego straciłam wszystkie swoje oszczędności. Uwierzyłam, że się ze mną ożeni i to uśpiło moją czujność”„Ożeniłem się z nią tylko dlatego, że była w ciąży. Bardziej niż nasz syn, obchodziły ją koleżanki. Wytrzymałem 2 lata” Jest to jedno z bardziej znanych dzieł tego kompozytora, które zapewniło mu sławę po dziś dzień. Twórca szeroko interesował się muzyką Ryszarda Wagnera i często ze swoja orkiestrą wykonywał jego utwory. Zimą 1892-1893, w związku z poważną chorobą płuc, wyjechał na rekonwalescencję do Grecji i Egiptu. Przykłady W roku 2009 Mihăilescu ogłosił, że udało mu się udowodnić hipotezę Leopoldta dla wszystkich ciał liczbowych. Czy udało mu się zatrzymać czas? Literature Jeżeli uda im się zepchnąć w ten sposób amerykańską flotę na południe... Nie będą wcale tacy głupi. Literature Choć Anatolij wytężał wzrok, nie udało mu się dojrzeć całego napisu pod portretem. Literature Stracił kawałek ucha i sporo sierści, zanim udało mu się wyrwać. Literature Chociaż przez ponad tysiąc lat próbowali poznać jego sekrety, nie udało im się to. Literature Był bardzo drobnym mężczyzną, więc udało mu się przecisnąć przez otwór w suficie. Literature Traci pewność, że uda mu się uratować Dereka. Literature Tym razem jednak udało mu się spotkać również Sonję, z którą nie rozmawiał od czasu, gdy była dzieckiem. Literature Tym razem widziała, że to nie żaden omam, i pośród sieci gałązek udało jej się rozróżnić czarną plamę. Literature Jeśli chciał mnie przestraszyć, udało mu się. - Mam nadzieję, że to zadziała – udało mu się w końcu wykrztusić. Literature — zapytał Robb. — Czy on również zginął, czy też udało mu się zbiec? Literature Nie udało jej się odpowiedzieć, bo właśnie zadzwonił jej telefon, który leżał między nami na stole. Literature Udało mu się nawet uśmiechnąć do starego bibliotekarza, który ukłonił mu się, gdy przechodził obok. Literature Gdy już uda jej się bezpiecznie odlecieć, nasz statek weźmie kurs na Wielki Hub Hegemonii. Literature Może nikt go nie ruszy, ale też na pewno nie uda mu się nieść Nieudacznika osiem kilometrów. Literature A zresztą pani Hegarty powiedziała, że zadzwoni rano, by zapytać, czy udało im się przygotować śniadanie. Literature Wreszcie udało mu się odwrócić oczy. Literature Udało im się odnaleźć d’iversa i ich krew wypełniała teraz brzuchy pięciu ocalałych bestii. Literature Ten człowiek miał odziedziczyć farmę Fisherów - jeśli tylko udałoby mu się zdobyć Katie. Literature Udało mu się przespać kilka godzin i nawet zdążył zjeść śniadanie. Literature Jeśli uda mu się bezpiecznie dotrzeć na statek, to zdarzy się cud. Literature Myślała, że uda jej się odzyskać Justina. Literature

Tłumaczenia w kontekście hasła "wybrał" z polskiego na włoski od Reverso Context: byś wybrał, bóg wybrał, wybrał tę Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate

W drugiej rundzie Turnieju Kandydatów 2022 GM Hikaru Nakamura odbił się od dna tabeli dzięki zwycięstwu w końcówce nad GM Teimourem Radjabovem. Pozostałe trzy partie zakończyły się remisami. Jak oglądać Turniej Kandydatów 2022 na Po bardzo emocjonującej pierwszej rundzie turnieju, w drugiej nastąpiło lekkie zwolnienie tempa. Zarówno miłośnicy teorii debiutów, jak i pasjonaci końcówek mieli w sobotę powody do zadowolenia, gdyż po raz kolejny na szachownicach nie zabrakło walki i agresywnych szachów. Zarówno w starciach Nepomniachtchiego z Caruaną, jak i Dudy z Dingiem pozycja w grze środkowej była bardzo dynamiczna, jednak niespodziewanie obydwie partie zakończyły się remisami w wyniku powtórzenia posunięć. W tak prestiżowym turnieju, a zwłaszcza na jego początku, nierzadko zdarza się, że zawodnicy wybierają bezpieczny sposób gry. Firouzja, który w sobotę obchodził swoje 19. urodziny musiał się sporo napracować, by doprowadzić do remisu w swojej drugiej pod rząd partii czarnymi. Dzień zakończył się po sześciu i pół godzinach gry, gdy Radjabov poddał się w meczu z Nakamurą. Po dzisiejszych wynikach, nie ma już żadnego zawodnika, który po dwóch rundach miałby komplet zwycięstw i nie ma też nikogo, kto nie zdobył do tej pory chociażby pół punktu. Przed 2. rundą Richard Rapport został powitany niczym gwiazda rocka. Zdjęcie: Stev Bonhage/FIDE. Nepomniachtchi-Caruana ½-½ Jedynymi dwoma zawodnikami w historii, którzy rozpoczęli Turniej Kandydatów z doskonałym wynikiem 2/2 byli GM Max Euwe w 1953 roku i GM Tigran Petrosian w 1959 roku (żaden z nich nie wygrał jednak turnieju). Nepomniachtchi i Caruana bardzo starali się poprawić tę statystykę, ale ostatecznie zadowolili się podziałem punktów. Tak się akurat złożyło, że zarówno Nepo, jak i Caruana byli poprzednimi przeciwnikami GM Magnusa Carlsena w meczu o Mistrzostwo Świata. Jeśli chodzi o ich poprzednie pojedynki bezpośrednie, to w ostatnich 10 rozegranych między sobą partiach klasycznych, dzisiejsi przeciwnicy zanotowali aż 9 remisów, włączając w to dwa remisy podczas poprzednich dwóch Turniejów Kandydatów. Cały punkt w pojedynku z Caruaną Nepomniachtchiemu udało się zdobyć w Zagrzebiu w 2019 roku. Sekundanci Nepomniachtchiego GM Ildar Khairullin (z lewej) oraz GM Nikita Vitiugov (w środku) życzą swojemu szefowi powodzenia w najbliższej rundzie. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Pomimo tego, że dzisiejsza partia zakończyła się remisem, teoretyczną walkę w partii włoskiej w debiucie wyraźnie wygrał Caruana. Pierwsze 16 posunięć wykonał w zaledwie sześć minut, podczas gdy jego przeciwnik potrzebował na to całą godzinę. Amerykanin zdecydował się zagrać ruch 9...g5, który jest być może nieco zaskakujący, ponieważ współczesna teoria nie ocenia go szczególnie korzystnie. W jednym z kursów internetowych czołowy szachista GM Anish Giri tak skomentował ten ruch: "Przez pewien czas było to bardzo popularne posunięcie, które próbował grać nawet Magnus Carlsen, gdy miało ono jeszcze jakąś wartość pod względem zaskoczenia przeciwnika. Myślę, że teraz jest już mniej więcej jasne, jak należy zareagować na ten agresywny ruch." Partia włoska w wykonaniu Nepomniachtchiego i Caruany. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Giri nie wspomniał jednak o ruchu 10...Sg4, który będąc nowinką, okazał się być częścią niezwykle ryzykownej strategii Caruany. Pozycja po ruchu 10...Sg4. Po partii Caruana przyznał: "Wiedziałem, że 10...Sg4 będzie dla przeciwnika zaskoczeniem. Nie wiem, czy wiele osób analizowało ten ruch. 10...Sg4 jest na granicy przegranej, to było bardzo duże ryzyko z mojej strony. Nie jest to ruch przegrywający, prawdopodobnie nie jest nawet bardzo zły, ale na pewno jest wątpliwy. Liczyłem tutaj w pewnym sensie na element zaskoczenia." 10...Sg4 jest na granicy przegranej, to było bardzo duże ryzyko z mojej strony.—Fabiano Caruana Caruana zdecydował się podjąć ryzyko w debiucie. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Komentator GM Jon Ludvig Hammer był pod wrażeniem decyzji Nepomniachtchiego, który zdecydował się na ofiarę piona grając "Musiał zdobyć się na nie lada odwagę, aby próbować wywierać presję na czarne w pozycji, w której na pewno zakładał, że jest nadal w obrębie przygotowania Caruany". Był to pierwszy moment, w którym Caruana musiał się dobrze zastanowić; podjęcie decyzji o zbiciu piona na 'd4' zajęło mu 1,5 minuty. Dwa ruchy później, zwycięzca Turnieju Kandydatów z 2018 roku, w końcu był zdany tylko na siebie: "Zaskoczył mnie tym ruchem nie spodziewałem się tego". W miarę jak pozycja stawała się coraz ostrzejsza, wydawało się, że obaj zawodnicy mogą grać o wygraną - Caruana miał piona przewagi, a Nepomniachtchi dwa potencjalnie bardzo silne gońce. Na głębokie przygotowanie Caruany, Nepomniachtchi odpowiedział agresywną grą. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Komentatorce IM Almirze Skripczenko również podobało się to, w jaki sposób poradził sobie Nepo. Po tym, jak zagrał powiedziała: "Podczas naszych partii mamy całkowitą obsesję na punkcie konkretnych wariantów, ale utrzymanie presji na szachownicy jest bardzo ważne. On nie chce grać konkretnego wariantu, tylko zwiększa presję". Partia stała się jeszcze bardziej interesująca, gdy okazało się, że czarne mają możliwość poświęcić jakość na 'b2', ale zamiast tego zawodnicy zdecydowali się na powtórzenie posunięć i przed wykonaniem zamierzonego ruchu 31...Wg8 Caruana poprosił sędziego o uznanie remisu. Is @FabianoCaruana considering the ...Rxb2!? exchange sacrifice?#FIDECandidates — ChesscomLive (@ChesscomLive) June 18, 2022 (Tłumaczenie: Czy @Fabiano Caruana rozważa poświęcenie jakości ...Wxb2!? ?) Caruana dodał po partii: "Myślałem, że moja pozycja jest bardzo dobra, w pewnym momencie wydawało mi się, że stoję znacznie lepiej, jednak nie mogłem znaleźć sposobu na dobre skoordynowanie moich figur". Duda-Ding ½-½ Choć w 2020 roku Ding przegrał zarówno pierwszą, jak i drugą partię w Turnieju Kandydatów, to tym razem znacznie lepiej poradził sobie z porażką w pierwszej rundzie. Być może pomogła mu zmiana krzeseł (wolał zwykłe krzesło niż duże biurowe, które przygotowano dla zawodników), bo Ding grał dziś jak za starych dobrych czasów. Chińczyk zdecydował się na swój solidny repertuar 1...e5 i na szachownicy mogliśmy zobaczyć kolejną partię włoską. Ding wykonał w debiucie kilka ciekawych manewrów hetmanem, a w okolicach 20. posunięcia według silnika stał nawet nieznacznie lepiej. Zresztą tak samo myślał również sam zawodnik. Numer dwa na świecie niespodziewanie zagrał agresywne posunięcie 23....g5, z którym sam musiał mierzyć się we wczorajszej partii. "Wygląda na to, że moje posunięcie 23...g5 nie jest zbyt dobre, ale nie wiem, gdzie popełniłem błąd" - powiedział po partii Ding. Ruch ten mógł mieć jednak efekt psychologiczny, gdyż Duda przecenił trochę pozycję czarnych. W końcowej pozycji Dingowi rzeczywiście bardziej podobała się pozycja białych. Również ta partia, nieco niespodziewanie, zakończyła się trzykrotnym powtórzeniem pozycji. Była to decyzja Dudy, a Ding nie miał powodu, aby ją odrzucić. Dzięki temu przerwał swoją złą passę już w drugiej rundzie i rozpoczął turniej zdecydowanie lepiej, niż dwa lata temu. Ding siedział dziś na dużo mniejszym krześle, niż pozostali zawodnicy. Być może dzięki temu bez problemów zremisował swoją drugą partię w turnieju. Zdjęcie: Stev Bonhage/FIDE. "Szczerze mówiąc, nie jestem zbytnio zadowolony z tej partii" - przyznał po partii Duda. "W debiucie miałem przygotowaną ideę, która oczywiście nie dała mi żadnej obiektywnej przewagi, ale miałem nadzieję, że uda mi się uzyskać grywalną pozycję i jakoś go ograć. Sęk w tym, że nie czułem się w tej pozycji zbyt pewnie. W zasadzie nie wiedziałem, co mam robić!". Duda zgodził się z tym, że jeśli ktokolwiek miał w partii szanse na lepszy wynik, to był to jego przeciwnik, dlatego ostatecznie był zadowolony z remisu. "Przegapiłem w tej partii sporo rzeczy. Nigdy w życiu nie znalazłbym kilku ruchów, które zagrał dzisiaj Ding!" Nigdy w życiu nie znalazłbym kilku ruchów, które zagrał dzisiaj Ding!!—Jan-Krzysztof Duda Adnotacje - GM Rafael Leitao. Drugi dzień turnieju wyszedł Dingowi Lirenowi znacznie lepiej. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Rapport-Firouzja ½-½ Można powiedzieć, że w dzisiejszej partii Rapport sprawił Firouzji prezent urodzinowy, ponieważ nie zrealizował przewagi w wygranej dla siebie pozycji. Tak naprawdę Węgier mógł przechylić szalę na swoją korzyść aż dwukrotnie. Rapport pozostał wierny swojej popularnej strategii polegającej na graniu nietypowych debiutów i przeciwko obronie sycylijskiej wybrał wariant na co Firouzja odpowiedział również niezbyt popularnym ruchem 5...a6. Efekt zaskoczenia? Rapport zagrał wariant w obronie sycylijskiej. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Do dziewiątego posunięcia można było zauważyć pewne niezwykłe podobieństwa do wczorajszej partii Rapporta: tym razem to Węgier wybrał strukturę Maroczego przeciwko obronie sycylijskiej i musiał stawić czoła wariantowi, w którym skoczek przechodzi na 'e7', a czarne planują wczesne pchnięcie piona c4-c5. Doprowadziło to do takiej samej struktury pionowej z izolowanym pionem czarnych na 'c6', jak w partii Duda-Rapport. Tutaj jednak czarne miały nieco lepsze ustawienie, ponieważ piona łatwo było ochronić dzięki harmonijnemu ustawieniu figur. Mimo to Rapport zdołał utrzymać lekką przewagę, aż do momentu, gdy na krótko przed pierwszą kontrolą czasu zawodnicy przeszli do końcówki z dwiema wieżami. O ile poprzedniego dnia Firouzja bardzo dobrze poradził sobie w końcówce wieżowej grając z pionem mniej, to tym razem od razu popełnił błąd, wybierając zły plan gry. W końcówkach wieżowych często ważna jest aktywność, jednak tak szybkie oddanie słabego piona c6 w celu stworzenia możliwości kontrataku na skrzydle królewskim (32...Wa1, 33...Wh1) było zbyt niebezpieczne ze względu na inny, dobrze znany motyw: zdublowane wieże na siódmej linii. W swoje 19. urodziny, Firouzji udało się uratować remis. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Rapport miał wygrywającą pozycję, ale wybrał niedokładną kontynuację na którą poświęcił zaledwie 40 sekund, choć miał jeszcze 15 minut na zegarze (Firouzja wykonywał swoje ostatnie posunięcia mając na zegarze około minuty). Gdy zawodnicy dotarli do kontroli czasu, Rapport dostał dodatkową godzinę na znalezienie zwycięskiej linii i po 25 minutach namysłu zdecydował się zagrać Silnik rzeczywiście pokazywał wygrywającą przewagę, ale linie, które podawał, nie były zbyt przekonujące. Czy nie był to przypadkiem tzw. efekt horyzontu? Niezwykle skomplikowana końcówka wieżowa w partii Rapport-Firouzja. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Tak czy inaczej, pozycja była zbyt trudna do zrozumienia dla człowieka, nie mówiąc już o policzeniu wariantów. Partia wkrótce zaczęła zmierzać do remisu, choć jeszcze w jednym momencie słupek oceny skoczył w górę na korzyść białych. Długi wariant zaczynający się od prowadzi ostatecznie do pozycji w 61. posunięciu, która według tabeli końcówek jest wygrana dla białych - czy znajdzie się jakiś ochotnik, który to policzy? Adnotacje - GM Rafael Leitao. Nakamura-Radjabov 1-0 Od 2011 roku dwaj najstarsi uczestnicy turnieju zagrali ze sobą 14 razy, przy czym Naka dwukrotnie wygrał i nie doznał żadnej porażki. Wspomniane zwycięstwa odniósł w partiach przeciwko obronie sycylijskiej, jednak tym razem azerski GM zagrał solidne 1...e5. To jednak nie pomogło. W partii ponownie byliśmy świadkami obrony berlińskiej, którą Nakamura tym razem rozgrywał od strony białych. W odróżnieniu od Caruany, nie wymienił gońca za skoczka z 'c6' (co jest obecnie główną linią), ale wybrał wariant, w którym białe nie oddają pary gońców. Radjabov był tym zdecydowanie zaskoczony i w pewnym momencie miał prawie godzinę mniej na zegarze od swojego przeciwnika. W partii z Radjabovem, Nakamura miał dużą przewagę na zegarze. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Radjabov wykorzystał jednak ten czas bardzo owocnie, ponieważ był bardzo bliski wyrównania w 17. posunięciu. Nakamura najprawdopodobniej to zauważył, ponieważ nad swoim 18. posunięciem myślał aż 32 minuty, a na następny ruch poświęcił kolejne 19 minut, przez co jego przewaga na zegarze zniknęła niemal całkowicie. Amerykanin znalazł jednak dobre wyjście z sytuacji i wymienił niebezpiecznego gońca z 'b6' za jego dotychczas nierozwiniętego odpowiednika z 'c1'. Według silnika, czarne przez jakiś czas stały dobrze, ponieważ Nakamura wybrał zobowiązujące zamiast jednak brak czasu Radjabova zaczął odgrywać w partii coraz większą rolę. Na ostatnie trzy posunięcia przed kontrolą czasu zostały mu jedynie 54 sekundy, a na swój 40. ruch, który wykonał na dwie sekundy przed końcem czasu, miał jedynie 15 sekund. Przypominamy, że w Turnieju Kandydatów zawodnicy otrzymują 30-sekundowy dodatek dopiero po wykonaniu 60. posunięcia. Nakamura liczy wariant Zdjęcie: Maria Emelianova/ "Wygląda na to, że przez problemy z niedoczasem Radjabova, przewaga Hikaru w partii zwiększyła się" - powiedział IM Danny Rensch. W gruncie rzeczy tak właśnie było. Nakamura zdobył piona i dzięki temu miał duże szanse na wygraną. Ostatecznie udało mu się zrealizować przewagę i wygrał partię. Adnotacje - GM Rafael Leitao. Radjabov poddaje partię i trzeci raz przegrywa z Nakamurą w partii klasycznej. Zdjęcie: Maria Emelianova/ Dzięki remisowi Dinga i wygranej Nakamury, każdy z zawodników nadal ma szanse na zwycięstwo w turnieju. W niedzielę czeka nas kolejna emocjonująca runda, w której Firouzja i Nakamura rozegrają swoją pierwszą w historii partię klasyczną. Runda 2 - wyniki Runda 3 - kojarzenia Runda 3 19 czerwca 2022 15:00 CEST Ding - Rapport Caruana - Duda Radjabov - Nepomniachtchi Firouzja - Nakamura Poprzednie artykuły: TK 2022, runda 1: Zwycięstwa Caruany i Nepomniachtchiego na początek turnieju Który z zawodników ma najlepsze wyniki po zakończeniu pandemii? (artykuł w j. ang.) Kto wygra Turniej Kandydatów: Analiza (artykuł w j. ang.) Kto wygra Turniej Kandydatów? Turniej Kandydatów 2022: Wszystkie niezbędne informacje U7N15i. 266 433 337 78 327 476 471 344 360

dobrze wybrał dzień i mu się udało