Obrońca Ireneusza M. powołał się na opinię amerykańskiego specjalisty, który twierdził, że ślady zębów nie mogą być wykorzystywane jako dowód w sprawach karnych.Listeners 7 Scrobbles 12 Do you have any photos of this artist? Add an image Listeners 7 Scrobbles 12 Join others and track this artist Scrobble, find and rediscover music with a account Sign Up to Hmm, it looks like we don’t know much about this artist. Can you help us out? Add image Start the wiki Tag this artist Do you know any background info about this artist? Start the wiki Do you know what kind of music this is? Tag this artist Top Tracks Last 7 days Last 30 days Last 90 days Last 180 days Last 365 days All time Rank Play Album Loved Track name Buy Options Listeners 1 Love this track Lewa3wa Loading Love this track Set track as current obsession Get track Loading 7 listeners View all tracks Upcoming Events We don’t have any upcoming events for this artist right now. Add event View all events Photos Do you have any photos of this artist? Add an image Don't want to see ads? Upgrade Now Shoutbox Javascript is required to view shouts on this page. Go directly to shout page Don't want to see ads? Upgrade Now Upcoming Events We don’t have any upcoming events for this artist right now. Add event View all events Photos Do you have any photos of this artist? Add an image Trending Tracks 1 2 3 4 5 6 View all trending tracks Features ślady. volume_up. footprints {l.mn.} more_vert. Gdy to się stało, ludzie zaczęli pozostawiać tam po sobie ślady, które opowiadają historie o chwilach autoekspresji. expand_more And as that's happened, people have been leaving behind footprints, footprints that tell stories of their moments of self-expression. PL. Data: 2018-05-29Rejon: PodzamczeStyl: RPWycena: Sonka Ślady Zębów na Kaszance, 5.12a - Podzamcze, Poland, Europe. This sport climb has 1 sends and was recently redpointed by Marta K: "bleee"
Z pewnością wiele osób, które miały styczność ze wspinaniem, zastanawiało się o co chodzi z tymi nazwami dróg. Na początku swojej przygody ze wspinaniem, szczególnie mogą dziwić nazwy dróg, które są o niczym, jak: "Krycha ty stary rowerze" czy "Ślady zębów na kaszance". W miarę pokonywania dróg "Snajper trafił Marusię" czy "Charczący warkot odbytnicy" tolerancja na różnorodność nazw (czy może znieczulenie) rośnie, mniejsze zdziwienie budzi wtedy np. "Nieznośna lepkość odbytu". Jednak czasami nazwy, które wydają się nam bez sensu, mają swoje znaczenie, np. Sprawdzian z refleksu czy Dwoje na huśtawce. Nazewnictwem dróg rządzi się kilka zasad. Przede wszystkim, każda droga wspinaczkowa musi mieć swoją nazwę, bez tego nie ma mowy o drodze. W ogromnej większości przypadków prawo do jej nadania przysługuje autorowi pierwszego przejścia (temu, kto pokonał drogę jako pierwszy w stylu uznanym za sportowy, czyli min. RP). Zdarza się, iż autor z szacunku dla powagi projektu nadaję nazwę wymyśloną przez osobę, która pierwsza zauważyła możliwość wytyczenia w danym miejscu drogi wspinaczkowej i podejmowała pierwsze próby. Często drogi przyjmują nazwy od formacji czy topografii pokonywanych partii góry czy skały. I od tego zaczniemy. Nazwy topograficzne Szczególnie w górach nazwy dróg przejmują nazwę topograficzną. Środkowe żebro Skrajnego Granatu czy Grań Kościelców to nazwy znane każdemu adeptowi taternictwa. Czasami topografia łączy się z nazwiskiem pierwszego zdobywcy, np. Żleb Staniszewskiego, czy też przyjmuje wyłącznie nazwisko (nazwiska) zdobywcy (zdobywców), np. Motyka. Może się więc zdarzyć, iż mamy w Tatrach kilka dróg o tej samej nazwie. Wtedy trzeba dodać, iż mam na myśli np. drogę Motyki na Zamarłej Turni lub drogę na Wysokiej. W skałach nazwy topograficzne zdarzają się rzadziej i dotyczą raczej pierwszych dróg na danej skale. Przykładowo: Filar Lechwora, Komin Lechwora, Rysa Babińskiego. Bardziej wyrafinowane nazwy związane są z również z pokonywanymi formacjami, ale tego nie dowiemy się, kiedy nie staniemy przed daną drogą. Czy wcześniej domyślimy się, że Dupa Biskupa biegnie rysą pomiędzy dwoma gładkimi płytami, które na dole są przewieszone a u góry się pionizują? I faktycznie mogą przypominać wspomnianą część ciała. A że akurat biskupa? Autor drogi to prawie artysta. Czasami genezę drogi możemy poznać wyłącznie w szerszym kontekście. Bardzo dobrym przykładem będzie Krytyka czystego rozumu, ponieważ wymaga skojarzenia, iż droga prowadzi filarem (kantem), który zrodził w głowie wytyczającego drogę skojarzenie z dziełem znanego filozofa… Nazwy autorskie Autor drogi (pierwszego przejścia) ma szerokie pole do popisu w temacie nazwania swojej drogi. Często droga otrzymuje nazwę jakąkolwiek, byle ładnie brzmiała. Szczególnie dotyczy to wspinaczy, którzy tworzą (tworzyli) drogi w dużych ilościach. Pierwsze drogi mogą otrzymywać nazwy związane z tym, co dla autora ważne, z czym się identyfikuje itp. Jednak w miarę czasu pomysły się kończą i nazwy nie mają już dla autora głębszego znaczenia. Tutaj pole do popisu jest nieograniczone. Aktualne wydarzenia społeczne czy polityczne, rymowanie, zabawa słowami, nazwy ulubionych zespołów muzycznych czy konkretnych piosenek, nazwy znanych dróg wspinaczkowych z innych rejonów (najczęściej państw) – możliwości wydają się nieograniczone. Grek Korba zapowiada, iż potrzeba będzie korba, czyli siła zgięcia ręki. Amadeusz Mocarz ma kontekst jasny, ale jest „tłumaczeniem” drogi z Frankenjury Amadeusz Schwarzeneger. Drogi o nazwach Siekierezada czy Drwal Anonim mówią o tym, że przygotowanie dróg wymagało odpowiednich przygotowań pod skałą. Z kolei Przeminęło z wiadrem czy Murarz mówią o tym, że chwyty trzeba było wzmocnić cementem. Nazwy z kontekstem Mam tutaj na myśli drogi, które dla laika są niezrozumiałe. Również sam kontekst może być mniej lub bardziej ewidentny, jak wspomniana wyżej Krytyka czystego rozumu. Na przykład Samotność długodystansowca wymaga skojarzenia, iż wspinając się w górnej części tej długiej drogi, nie widzimy już kolegów pod skałą. Porozmawiajmy o kobietach to wynik rzucania w dużych ilościach słowa na k…, tak popularnego w Polsce. Nie do rozszyfrowania dla osób spoza środowiska (czy świadków wydarzeń) są nazwy, jak Kuchar z La Manczy. Krzysztof „Kuchar” Kucharczyk pokonał, w zamierzchłych czasach, w Dolomitach Don Kichote. A ponieważ pokonał tę drogę solo (czyli wspinając się samotnie i bez asekuracji) to było to na tyle duże wydarzenie w polskim środowisku wspinaczkowym, iż przygotowując drogę finałową na zawody wspinaczkowe (wtedy zawody wspinaczkowe odbywały się w skałach), nawiązano do tego wydarzenia. Ciekawa jest koncepcja nazywania dróg wg jednego schematu, jak np. powstające ostatnio drogi na skale Wampirek muszą mieć coś wspólnego z kolegami po fachu hrabiego Drakuli. Z pewnością powyższy tekst nie wyczerpuje tematu, a czytający może mieć uwagi do mojego rozróżnienia typów nazw. Ale i ambicją tego tekstu nie jest praca naukowa (zainteresowanych odsyłam do prac magisterskich i doktorskich, które powstały w tym temacie na jednym z polskich uniwersytetów). Jeżeli przekręciłem którąś z genez powstania nazwy drogi, z góry przepraszam.
Zwykle jednak choroba okluzyjna rozpoczyna się od nadwrażliwości zębów i początków wytarcia niektórych przednich zębów. Niezwykle ważne jest wdrożenie leczenia już na tym etapie, gdyż choroba okluzyjna nieleczona zawsze postępuje i na wczesnym etapie jej destrukcyjny wpływ jest najbardziej odwracalny, a leczenie wiąże się zPewnego dnia kolega zapytał mnie, czy mógłbym przygotować zestawienie najlepszych dróg Jury Krakowsko-Częstochowskiej, analogicznie do tekstu ,,Frankenjura – 50 najlepszych dróg wspinaczkowych”. Odpowiedziałem: dlaczego nie. W końcu na Jurze wspinam się od 17 sezonów i chyba trochę ją już poznałem. W zestawieniu postanowiłem umieścić linie o wycenie od do tak aby prawie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Poniżej moje TOP 50. modrzewiowe loty, Podzamcze Duże przewieszenie i wielkie chwyty- klasyk Ratusza. 2. Lewa ręka w ciemności, Łabajowa Bardzo ładna, długa linia biegnąca po dobrych chwytach. 3. Jaskiniowcy, Jaskinia Mamutowa W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć klasyków Jaskini Mamutowej. Uważam, że najciekawsze linie z przedziału trudności znajdują się przed samą jaskinią. Jedną z nich jest wymieniony klasyk. Należy pamiętać o ograniczniku i nie łapać rysy po prawej. 4. Witaj w Urdukasie, Brzuchacka Turnia Jest to chyba najnowsza linia w moim zestawieniu. Droga daje dużo radości wspinaczom lubiącym solidne dociągnięcia po wielkich chwytach. 5. Pierwsza Lewa, Smoleń Bardzo urozmaicona linia, biegnąca lewą częścią Zegarowej. Linia zdecydowanie warta uwagi. 6. Trzeci oddech Kaczuchy, Gęsiarnia Warto udać się na Gęsiarnie, nawet jeśli mamy w planie zrobienie tylko tej jednej drogi – klasa i jakość przechwytów wynagrodzą nam podejście. 7. Prawa Płyta Sasa, Dupa Słona Droga jest już niestety trochę wyślizgana, mimo to warto ją zrobić. 8. Francuskie Stosy, Żytnie skały Ciekawa, krótka, przewieszona ryska. 9. Droga Skwirczyńskiego, Sokolica Piękna, długa linia położona na najwyższej jurajskiej skale. Droga Skwirczyńskiego (fot. Paweł Wrona) 10. Rysa Babińskiego, Dolina Bolechowicka Klasyk doliny Bolechowickiej. 25 metrów wspinania- zrobienie drogi daje dużo satysfakcji. 11. Obladi-Oblada, Łabajowa Opisywana linia, podobnie jak biegnący obok Pszaśny chleb, oferuje bardzo ciekawe przechwyty po małych, natomiast zaginających się dziurkach. 12. Magnezjówka, Rzędkowice Mega klasyk Rzędkowic. Droga forsuje sam środek Lechfora. Pomimo wyślizgania, zdecydowanie „must to do” dla każdego wspinacza będącego na tym poziomie. Problemem może być tylko ilość wspinaczy i tym samym wędek na Lechforze – warto przyjść wcześnie rano. Dwa kominy- po lewej i po prawej, stanowią naturalny ogranicznik. 13. Myśliwi z Jurgowa, Rzędkowice Bardzo ciekawa linia biegnąca charakterystycznym lejem. Myśliwi z Jurgowa, Rzędkowice (fot. autor) 14. Środek Sępiej, Dolina Kobylańska Sępia Baszta to jedna z bardziej „westowych” skał na całej jurze. Polecam też sąsiednie linie na tej skale. 15. Palec, Podzamcze Droga ma bardzo rzetelną wycenę. Jest to raczej krótsza propozycja, mimo to bardzo ciągowa. 16. Rysa przez Solidarność, Rzędkowice Droga położona nieco z boku wszystkich klasyków Rzędkowic, mimo to zdecydowanie warta zrobienia. 17. Ślady zębów na kaszance, Podzamcze Polecam zarówno Ślady zębów jak i inne klasyki Adepta. 18. Blake wieczny Łowca, Kręta Na pewno warto podejść 20 minut pod tą skałę – nawet jeśli mielibyśmy chwilę pobłądzić po lesie.. Świetna, ciągowa linia. 19. Boskie Buenos, Jaskinia Mamutowa W moim zestawieniu chciałem przestawić najładniejsze, moim zdaniem jurajskie drogi. Okazało się, że najwięcej klasyków ma wycenę Myślę, że jest to wycena dostępna dla szerokiej rzeszy wspinaczy. Opisywana linia biegnie na łuku przed jaskinią Mamutową, nie sposób przejść obok niej obojętnie. Oferuje same duże chwyty. 20. Magnetowid, Rzędkowice Kolejny mega klasyk Rzędek. Droga ma ściankowych charakter, przez co wydaje się być łatwa w stopniu. 21. Bambo 2, Biblioteka Jedna z ładniejszych linii Biblioteki, klasyk autorstwa Waldemara Podhajnego. Zawodnicy o bardziej sportowym zacięciu mogą pokusić się o zrobienie prostowania opisywanej drogi. Tak pokonana droga nazywa się Bambo 3 i wyceniona jest na Autor na drodze Bambo 2 (fot. Paweł Wrona) 22. Kocia kołyska, Pochylec Przytoczę w tym miejscu tylko jedno zdanie które przeczytałem w 1998 roku w wywiadzie z Iwoną Gronkiewicz-Marcisz, po tym jak pokonała największe klasyki tej skały: „Pochylec – nie ma takiej drugiej skały w Polsce”. 23. Prostowanie Wariantów Klasycznych, Rzędkowice Kolejna słynna droga Rzędkowic. 24. Strzelcy Podhalańscy, Rzędkowice Gdy przewspinamy już wszystkie klasyki Lechfora i nadal będziemy mieli siłę, zachęcam do przeniesienia się 15 metrów w prawo i spróbowania swoich sił na Strzelcach – na pewno nie pożałujemy. 25. Wiosenne Klekoty, Rzędkowice Jeśli pokonamy wyżej opisywanych Strzelców Podhalańskich i nasz apetyt na wspinanie nadal nie zostanie zaspokojony, proponuję udać się na pobliski Okiennik. Wiosenne klekoty w dolnej części są mocno wyślizgane, natomiast z każdym metrem skała ma większe tarcie, a przechwyty robią się coraz ciekawsze, aż do finalnego przechwytu – kto robił, ten wie o czym mówię. 26. Obladi-Oblada, Suchy Połeć Piękny, powietrzny, długi kant. 27. Ortopraksja, Pancernik Droga byłaby klasykiem nawet na Frankenjurze. Dla niższych wspinaczy linia może okazać się nieco trudniejsza. 28. Filar Zjazdowej Turni, Dolina Kobylańska Absolutny klasyk podkrakowskich skał. 29. Atletico Bilbao, Popielarka Z każdym metrem pokonanym na tej drodze nasz biceps staje się coraz bardziej zmęczony, a na naszej twarzy pojawia się coraz większy uśmiech. Zdecydowanie warto zrobić też krótszy wariant tej drogi – Hokej ( 30. Ani Gniady nie da Rady, Podzamcze Świetne, siłowe ruchy z podchwytów. Klasyk Waldemara Podhajnego z roku 1989. Podzamcze (fot. Piotr Deska) 31. Przeminęło z Wiadrem, Popielarka Dziurki i krawądki żywcem wyciągnięte z Frankenjury. 32. Starsi Panowie Dwaj, Rzędkowice Droga biegnie przez bardzo solidne przewieszenie, rzadko spotykane na Jurze. 33. Sam miód, Podzamcze Bulderowa propozycja Zakonnika. 34. Lewa Rysa, Strażnica Przewodziszowicka Nie spodziewałem się, że na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej znajdują się tak niesamowite drogi – 15 metrów mocno przewieszonego wspinania z bardzo ciekawymi ruchami w rysie. Należy pamiętać, aby drogę kończyć mając ręce nad ringiem zjazdowym. 35. Baraba Finito, Jaskinia Mamutowa Jest to to poniekąd wariant to opisywanego wyżej Boskiego Buenos, natomiast droga ma nieco odmienny charakter niż powyższa linia. Do kluczowej płytki doprowadza nas dach oferujący trudne przechwyty, a nie przewieszenie z wielkimi chwytami, jak ma to miejsce na Boskim Buenos. 36. One Love, Laboratorium Skała nie ma imponującej wysokości – jest to 6 metrowa pochylnia przewieszona pod kątem 45 stopni. Drogę polecam natomiast nie tylko wspinaczom o małych pokładach wytrzymałości. 37. Joie de Vivre, Boniek Okazało się, że na pierwszy rzut oka wyeksploatowanej skale, można znaleźć miejsce na nową, autonomiczną linię. Co więcej, droga aspiruje do jednej z najładniejszych linii w całym rejonie. 38. Wino i śpiew, Dupa Słonia Droga w dolnej części oferuje bardzo techniczne ustawienia, w wyższej części natomiast solidne pociągnięcia po dwupalczastych dziurkach. 39. Ogi, Biały pies Bardzo solidne przewieszenie oraz długie ruchy. 40. Agent Dołu, Diabelskie Mosty Godne polecenia są właściwie wszystkie drogi na tej skale. Do tego zestawienia wybrałem Agenta dołu – jest to 12 metrów wytrzymałościowo-siłowego ciągu. Wspinacze lubiący bulderowe wspinanie mogą zrobić też prostowanie tej drogi – Diabelską Dogrywkę za 41. Oda do Pytona, Podzamcze Polecam tą drogę pomimo faktu, że oferuje ona kute, ciasne chwyty, które mogę sprawić problem dla wspinaczy mających większe palce. 42. Młode Strzelby, Okiennik Wielki Wymagająca płyta w dolnej części, która następnie przechodzi w bulderowe przewieszenie. Moim zdaniem trudna droga w tym stopniu, dająca dużo satysfakcji po jej zrobieniu. Rzędkowice (fot. Piotr Deska) 43. Porozmawiajmy o kobietach, Góra Kołoczek Świetny ruch robiony frontem do dwupalczastej dziurki. Kolejny klasyk autorstwa Piotra „Szalonego” Korczaka na mojej liście. 44. Nienasycenie, Dupa słonia Jedna z 3 pierwszych dróg w Polsce wycenionych na Aktualnie wycena drogi to natomiast linia nic nie straciła na swojej klasie – kto robił słynny złoty strzał wie o czym mówię. Kto jeszcze nie miał okazji zmierzyć się z Nienasyceniem, niech uczyni to czym prędzej. Drogę warto zrobić chociażby ze względu na jej aspekt historyczny. 45. Grek Korba, Góra zborów Droga oferuje siłowe przechwyty biegnące po dużych kutych trójkach. Czasami przy drodze pojawia się wycena myślę jednak, że droga zasługuje na łatwe 46. Awaryjna Anka, Strażnica Przewodziszowicka Kolejna perełka Strażnicy Przewodziszowickiej – ani jednego małego chwytu i wielkie przewieszenie. Zdecydowanie objawienie ostatnich lat. 47. Brutalny trucht, Suchy Połeć Droga w ostatnich latach zaliczyła obryw kluczowego chwytu przez co jej wycena wzrosła z na Myślę, że aktualnie oferuje jeszcze ciekawsze przechwyty niż przed obrywem. 48. Kuchar z La Manchy, Mirów Myślę, że nie wszyscy wspinacze wiedzą, że kiedyś zawody wspinaczkowe odbywały się w skałach. Chcesz poczuć się jak finalista mistrzostw polski – zapraszam na Kuchara. Droga oferuje 25 metrów kutych dziurek, natomiast przechwyty są przepiękne. Kuchar z La Manchy (fot. Rafał Sawicki) 49. Władca Pierścieni, Okiennik Wielki Analogiczna sytuacja jak przy poprzedniej drodze – również droga finałowa. Inne było tylko miejsce zawodów oraz rok. Bardzo urozmaicona linia oferująca wspinanie w przewieszeniu po dobrych chwytach, czujny połóg oraz końcową siłową rysę. 50. Odlot Małpy, Pochylec Zestawienie kończę klasykiem znajdującym się na mojej ulubionej skale. Jest to co prawda wariant będący połączeniem 2 istniejących linii, natomiast nie ma w Polsce drugiej takiej drogi która wymaga pokonania 56 przechwytów po dużych chwytach, aby następnie wejść w finalny boulder. Powtórzę jeszcze raz wyżej napisaną sentencję ponieważ oddaje ona charakter wspinania na tej skale – „Pochylec – nie ma takiej drugiej skały w Polsce”. Pochylec (fot. Rafał Sawicki) Ponownie życzę powodzenia w kompletowaniu listy, a tym który już ją skompletowali – gratuluję. [Przeczytaj także naszą relację z memoriału Andrzeja Skwierczyńskiego!] AUTOR: Marcin Michałek – instruktor wspinaczki sportowej, członek klubu Wysokogórskiego w Gliwicach, wspina się od 17 lat. Najbardziej fascynuje go poznawanie nowych rejonów. Dotychczas wspinał się w 49 różnych rejonach w Polsce i Europie jlzlCB. 157 302 5 281 29 160 265 272 281